sobota, 18 listopada 2017

Tusal 2017 - Listopad

Witam Was w ten zimny, listopadowy poranek. W taką pogodę przydadzą się ciepłe swetry, koc i świeca zapachowa, aby choć trochę osłodzić te smutne, deszczowe chwile. Każdego dnia robi się coraz szybciej ciemniej więc wybaczcie mi jakoś zdjęć.
Słoik zapełniłam cały, teraz delikatnie "upycham" nitki, trochę nowych przybyło z Salu "Cookie time".





Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam 💗

niedziela, 12 listopada 2017

Zielono mi

Wczorajsze popołudnie spędziłam zwiedzając Zamek Królewski w Warszawie. Bardzo miło było po raz kolejny zobaczyć tak ważne miejsce dla historii Naszego kraju. Jeśli macie wolny weekend i chęć odkrycia czegoś nowego, oderwania się od codzienności to zachęcam do skorzystania z akcji "Darmowy listopad w rezydencjach królewskich".


W Warszawie można bezpłatnie zwiedzić Zamek Królewski oraz Łazienki Królewskie, natomiast w Pałacu w Wilanowie są bezpłatne lekcje muzealne, na które można zapisać się na ich stronie internetowej.

Tutaj zostawiam adresy internetowe:
Zamek Królewski <klik>  
Łazienki Królewskie < klikk
Pałac w Wilanowie <kli>
Wawel <klikkk>

Udało mi się wreszcie złożyć kartę z zieloną choinką, którą mogę wreszcie pokazać w pełnej okazałości :)





Wzór: DMC
Kanwa: biała aida 14ct
Muliny: Ariadna

Dziękuję za odwiedziny i bardzo motywujące komentarze, życzę udanego tygodnia i do zobaczenia 💗😀

niedziela, 5 listopada 2017

Sal "Cookie time" 1/9

Witajcie,
w dzisiejszym poście chciałabym się z Wami podzielić moimi postępami w Salu "Cookie time".
Widziałam, że już parę dziewczyn wyszyło pierwszy obrazek. Dzisiaj przyszedł czas na mnie. Pierwszym obrazkiem Salu są ciastka na serwetce.

W porównaniu do Salu "Tea time" poszczególne elementy są znacznie większe. Dlatego trochę więcej czasu spędziłam na haftowaniu wzoru.

Zrobiłam zdjęcia bez i z obramówkami, że pokazać jak dużo "robią" w obrazku:


Wzór: SODA
Muliny: DMC
Materiał: kremowa aida DMC 14 ct

Jeśli spodobał Wam się wzór i chciałybyście dołączyć do zabawy to odsyłam Was do strony Iskierki <klik>.

Bardzo dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze do kartki z zaśnieżonym domem.

Co do dyniowej kawy to możecie ją też spróbować w Starbucksie. Ale domowa smakuje najlepiej, polecam :) 

piątek, 3 listopada 2017

Zaśnieżona chatka

To już druga kartka z "zaśnieżonej" serii - przedstawia dalszą część pierwszej kartki. Spostrzegawcze oko pewnie zauważyło, że pomiędzy zaspami była droga. Tu dla przypomnienia historii (kościółek):


Prowadziła ona przez drewniany mostek do chaty:




   Wzór: Internet
Kanwa: biała aida 14ct
Muliny: DMC

Cieszę się, że wreszcie udało mi się wyhaftować te kartki. Po Waszych komentarzach widzę, że też się Wam spodobały.
Bardzo lubię takie zimowe krajobrazy. Ostatnio otrzymałam pocztą nowy katalog Kokardki , który kusi mnie właśnie takimi kartkami. Zobaczcie sami:






Najbardziej spodobały mi się propozycje świątecznych kartek. Ciekawa jestem tych haftowanych poduszek. Czy któraś z Was wyszywała takie? Dajcie proszę znać w komentarzach. 💗


sobota, 28 października 2017

Jesienna, dyniowa kawa

Witajcie,
dzisiejszy wpis będzie kulinarny. Za oknem pada deszcz, jest szaro, dlatego warto się trochę pobudzić kawą. Czas na dynie w pełni, więc zapraszam Was do zrobienia dyniowej kawy z bitą śmietaną :-)

Będziemy potrzebować:
- 1 małą dynię Hokkaido
-1 łyżeczkę cynamonu,
- 4 goździki
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 1/2 łyżeczki imbiru
- 1 łyżeczka kardamonu 
- cukier wanilionowy
- szklanka cukru trzcinowego
- mleko
- kawa mielona
-  bita śmietana
- ewentualnie posypka do kawy


Dynie kroimy na paski i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na 40 min.
Następnie studzimy dynie i obieramy ją ze skórki.

Dynie blendujemy.

Przygotowujemy przyprawy:
1 łyżeczkę cynamonu,
4 goździki
1/2 łyżeczki gałki muszkatałowej
1/2 łyżeczki imbiru
1 łyżeczka kardamonu


W rondelku zagotowujemy szkalnkę wody, dodajemy dynie, przyprawy i szkalnkę cukru trzcinowego. Można dodać odrobinę cukru wanilinowego.
Gotujemy około 15 minut.


Powstały syrop przecedzamy przez sitko do słoiczka i studzimy.


W rondelku podgrzewamy mleko, dodajemy do niego 2 łyżki naszego dyniowego syropu. Następnie ubijam mleko za pomocą trzepaczki.

 W międzyczasie przygotowuję 1/3 szklanki kawy.

 Do wysokiej szklanki wlewam mleko, po ściankach dodaję kawę. Całość dekoruję bitą śmietaną i posypuję moim ulubionym cynamonem.


Smacznego!

poniedziałek, 23 października 2017

Zaśnieżony kościółek

Bardzo długo szukałam tego wzoru. Z tego co pamiętam pochodzi on ze starego wydania Kramu z robótkami. Trochę żałuję, że nie robią już przedruków starych wzorów, bo z wielu z nich chętnie bym skorzystała.

Zaśnieżone doliny i domy to tematy w sam raz dla mnie. Lubię gdy zimą mijam domy (i bloki) i pada z okien blask światła na śnieg. Pięknie uchwycone jest to w wielu obrazach.

Wzór, który wyhaftowałam kojarzy mi się z Pasterką, w której uczestniczyłam wiele lat temu w małym wiejskim kościółku. Była prawdziwa zima, śnieg i mróz, a ludzi było tak wielu, że nie wszyscy zmieścili się w budynku. Światło z witraży w oknach padało na śnieg,a wokół rozbrzmiewały kolędy...

Do Świąt jeszcze sporo czasu, ale już teraz zapraszam Was do obejrzenia nowej kartki bożonarodzeniowej. 




   Wzór: Internet
Kanwa: biała aida 14ct
Muliny: DMC

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie 💗

czwartek, 19 października 2017

Tusal 2017 - październik

Słoik jest już pełen :)
Jak na jesień przystało i on stał się kolorowy, miło na niego poprzeć. Przybyło sporo nitek z Salu "Cookie time" oraz ze świątecznych kartek.

Koło mnie drzewa przybrały piękne odcienie czerwonego. z
Z przyjemnością w drodze z pracy zbierałam liście do październikowej odsłony Tusalu.



Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam ciepło.

sobota, 14 października 2017

Zakupy i Sal "Cookie time"

Nic tak nie poprawia humoru na koniec tygodnia jak hafciarskie zakupy. Na Bemowie otwarto nową pasmanterię i z ciekawości pojechałam tam zobaczyć co mają w ofercie. Byłam miło zaskoczona, bo mieli bardzo dużo zestawów DMC do hafty i innych przydatnych rzeczy. Nie mogłam oprzeć się jednemu z nich i kupiłam delikatny sampler z serii DECO.

Ciągle brakuje mi czasu, a to fitness, a to zakupy i inne obowiązki domowe, dlatego długo zastanawiałam się czy zapisać się na któryś z Sali. Ostatnio tak dużo się ich pojawiło i tak kusiły... że w końcu dałam się namówić i dołączyłam do grupy Iskierki i zapisałam się na Jej Sal "Cookie time"



Mam nadzieję, że uda mi się sprostać terminom i wszystkie moje hafciarskie plany zostaną zrealizowane.
Dziękuję za przemiłe komentarze i chciałam powitać nowych Obserwatorów bloga :) Jest mi niezmiernie miło gościć Was wszystkich w moich skromnych progach ...

Pozdrawiam serdecznie 💗

sobota, 7 października 2017

Zielony prezencik, czyli ostatnia kartka z serii

Witajcie,
dzisiaj chciałam pokazać już ostatnią karteczkę z serii Margaret Sherry. Bardzo przyjemnie się ją haftowało, ale już z myszkami na razie zrobię sobie przerwę.
Zdjęcia zrobiłam w tej samej scenerii co poprzednie.
Mam nadzieję, że nie jesteście jeszcze przesyceni moimi bożonarodzeniowymi kartkami. O tej porze roku to może powinny się tutaj pojawić grzyby i jakieś dynie, a nie czerwone mikołaje ;)



Tutaj trochę szczegółów:



A tak wygląda moje trio:

W imieniu Iskierki chciałabym Was zaprosić na jej Sal, jeśli podobał Wam się mój "Tea time" to zajrzyjcie <klik> .

A Jasiowa Mama organizuje bożonarodzeniową wymianę <klik tutaj>.

Dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze, życzę spokojnego weekendu 💗

czwartek, 28 września 2017

Czerwona skarpeta

To już kolejna kartka z myszką Margaret Sherry. Tym razem z czerwoną skarpetą na prezenty. Czy u Was w domach przyjął się ten zwyczaj chowania podarków do takich "woreczków"? U mnie raczej pełni funkcje dekoracyjne i zawsze miło mi się kojarzy. Gdybym miała taki prawdziwy kominek, a w bloku to mało prawdopodobne, to z chęcią przyczepiłabym taką czerwoną skarpetę nad nim. I oczywiście czymś fajnym wypełniła...
 

Bardzo miło mi się wyszywało myszkę i mam nadzieję, że spodoba się jako kartka bożonarodzeniowa.


  Wzór: Margaret Sherry
Muliny: DMC
Materiał: biała Aida 14ct
 
Drewniane choinki pochodzą z Rossmana, a latarenka to prezent od mojej koleżanki z pracy :)
 
Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze to myszki z latarnią. Co do Dni Kraftu to również żałuję, że nie odbędą się bliżej mnie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku organizatorzy przeniosą imprezę gdzieś w centralną Polskę :)
Pozdrawiam serdecznie  💗

sobota, 23 września 2017

Z latarnią

Za oknem typowo jesienna pogoda, a ja przychodzę dzisiaj do Was z bożonarodzeniowym haftem. W tym roku postanowiłam przygotować trochę więcej kartek.
Dzisiejszy wzór jest dobrze znany, jest to myszka autorstwa Margaret Sherry. Jej wzory są tak wesołe i przyjemne, że nie mogłam się powstrzymać i któregoś wolnego popołudnia zabrałam się do pracy.
I tak powstała świąteczna myszka z latarenką.

 


 Wzór: Margaret Sherry
Muliny: DMC
Materiał: biała Aida 14ct

Bardzo dziękuję za przemiłego komentarze do sówki i Tusalowego słoika :) Z przyjemnością obejrzałam inne sówki RTO i przyznam, że chętnie wyhaftowałabym pozostałe.

Na koniec chciałabym napisać o Dniach Kraftu, które odbędą się w dniach 29-30 września w Gdańsku.
Więcej informacji tutaj

Dajcie proszę znać czy się na nie wybieracie, bo ja niestety nie. Dlatego już nie mogę doczekać się fotorelacji i zazdroszczę wszystkim, którzy będą mieli przyjemność w nich uczestniczyć. 
 Kilka lat temu miały one miejsce w Warszawie i bardzo miło je wspominam.

środa, 20 września 2017

Tusal 2017 wrzesień

Czas szybko płynie i wakacje już za nami. Dzisiejsza odsłona tusalowego słoika już w jesiennych klimatach. Trochę nitek przybyło i robi się ciasno.

Jeszcze trzy miesiące przed nami na zbieranie nitek, pewnie w grudniu to już trzeba je będzie upychać ;)

 


poniedziałek, 18 września 2017

Słodka sówka - finał

Uwielbiam sówki RTO, to już druga do kompletu. Od razu wpadła mi w oko. Pewnie też mam taką minę jak ona gdy jem słodycze, bo straszny ze mnie łasuch ;)
Jeszcze nie mam pomysłu jak wykorzystać moje sówki, myślałam o przerobieniu ich na poduszki lub oprawieniu we wspólną ramę.

Na razie słodka sówka trafiła do ramki i tam kusi swoją apetyczną babeczką.

Zdjęcia robiłam bardzo szybko korzystając z chwilowego przebłysku słońca. Przez te ciągłe deszcze zrobiło się jakoś smutno... pocieszam się jednak myślą, że dzięki takiej pogodzie będą grzyby, na które z ogromną przyjemnością bym się wybrała. Na razie pozostaje mi walka z gnaną wiatrem parasolką i bieg do uciekającego autobusu.... Taki jesienny fitness ;)

 






Jeśli wyszywałyście już sówki RTO dajcie proszę znać w swoich komentarzach.
Dziękuję za odwiedziny, trzymajcie się ciepło 💗